Mój fast food
Bardzo lubię fast food. Dlaczego? Ponieważ oszczędzam dużo czasu, a jak wiadomo czas to pieniądz. W dzisiejszych czasach zresztą każdy jest zabiegany, także tego. No fakt, że może nie najzdrowsze to jedzenie. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Aczkolwiek wielu z nas lubi fast food. Szczególnie dania z sieci McDonalds czy KFC. No szybkie jedzenie takie jest. Smaczne i niezdrowe. Trudno to pogodzić.
Trochę luzu od fast-foodu
Słuchajcie od niedawna postanowiłem dać sobie trochę luzu od szybkiego jedzenia na mieście. Ciągłe jedzenie tego typu rzeczy jest niezbyt zdrowe dla organizmu i ciała człowieka. Przez ostatnie kilka miesięcy (przynajmniej) właśnie dużo jadłem jedzenia fast food a do tego piłem dużo piwa. Codziennie na dobry sen. No cóż może jest to i smaczne i fajnie tak jest. Ale wierz mi tylko na krótką metę. Niestety piwo i szybkie jedzenie nie jest dobrym mixem. Dorobiłem się brzucha piwnego. Ale niektórzy mówią: “leprzy brzuch od piwa, niż garb od roboty”…
Raz na szybko, a raz nie
Tak mnie natchnęło trochę żeby napisać kiedy jem i lubię szybkie jedzenie a kiedy nie. W gruncie rzeczy jem ten fast-food często tylko dlatego, że akurat mnie wziął mały głód i na szybko mogę coś wrzucić na ruszt. I właśnie na tym te sieci robią ogromne pieniądze. Ale czasem też warto chwile dłużej być głodnym, a zjeść jakiś bardziej wartościowy posiłek. Na przykład zrobić sobie coś dobrego w domu lub wybrać się do prawdziwej restauracji.
Dbają o wizerunek
Śmieszy mnie jedna rzecz. Jak sieci popularnych BARÓW fast-food prowadzą kampanie reklamowe i nazywają siebie restauracjami! I w ten sposób próbują zmienić swój wizerunek. Co jak co ale mijane się z rzeczywistością nie jest najlepszym sposobem. Przecież z definicji fast-food jest odwrotnością restauracji. Dlatego też zupełnie nie rozumie co wielkie firmy próbują tym zyskać. Czy mają jakieś kompleksy?
Skąd oni biorą mięso?
Czy zastanawialiście się kiedyś i czy zadaliście sobie kiedykolwiek pytanie skąd sieci barów fast-food biorą mięso do swych potraw? Ja przyznam się nad tym myślałem. Gdy się głębiej zastanowić i uruchomić swoją wyobraźnię dochodzi się tylko do jednej konkluzji: przecież to mięso idzie w milionach! Jest to prawdziwa globalna skala, sieci fast-food codziennie obsługują nie setki tysięcy, ale grube miliony klientów. Aż trudno wyobrazić sobie ile zwierząt dziennie musi być poświęconych, do wyprodukowania tylu dań. To naprawdę przyprawia o zawrót głowy. Ciekawe jest dla mnie to czy biorą oni to z gigantycznych farm hodowlanych, a może sztucznie hodują mięsa? Wszystko jest możliwe w dzisiejszych czasach…
Fast-food a zdrowie
Dosyć ważną kwestią jest czy szybkie jedzenie jest zdrowe. Ba! W ogóle żywienie jest gra bardzo istotną rolę w życiu człowieka. Choć nie jednokrotnie jest ono spychane na margines i niedoceniane. A potem niestety odbija się to na zdrowiu. Jeżeli miałbym krótko odpowiedzieć na pytanie: Czy szybkie jedzenie jest zdrowe? Odpowiedź brzmiałaby: NIE. Fast-food jako taki, został przyjęty jako norma w żywieniu społeczeństwa. Niestety jest ono niezdrowe i wysokokaloryczne. Wystarczy spojrzeć na amerykańskie społeczeństwo, które jest otyłe – a to zasługa właśnie żywienia fast-food. Zatem raz na jakiś czas można coś z niego zjeść, ale nie powinna to być pod żadnym pozorem dieta podstawowa.
Kotlety – grillowanie
Krótko mówiąc, jest to smażenie bez tłuszczu. Mięso przeznaczone do grillowania kroi się na niezbyt grube plastry, gdyż chodzi o to, aby równomiernie się usmażyło. W przeciwnym razie wprawdzie powierzchnia ładnie się rumieni, ale wewnątrz pozostanie surowe mięso. Przed grillowaniem powinno się mięso posmarować oliwą lub stopionym masłem, a w czasie pieczenia skrapiać marynatą i często obracać, używając specjalnych szczypiec; jeśli grilluje się mięso w piekarniku, dobrze jest wsunąć pod ruszt specjalną blaszkę, na którą będzie skapywał tłuszcz. Co prawda taki kotlet już nie zalicza się do fast-food, ale nie oznacza to że nie warto go spróbować. Wręcz przeciwnie, grillowane mięso też jest bardzo dobre.
Kotlety – smażenie w cieście
W taki sposób smaży się głównie kotlety z białego mięsa, a więc z cielęciny, indyka, kurczaka, ale także z wieprzowiny. Ciasto do kotletów przygotowuje się z mąki, jajka i płynów – wody, bulionu, piwa, wina, śmietany; powinno ono mieć konsystencję gęstej śmietany. Dla wzbogacenia smaku można wsypać do ciasta mielone przyprawy: pieprz, ziele angielskie, imbir, cynamon lub drobniutko posiekane świeże zioła albo po szczypcie ziół suszonych. Mięso przeznaczone do smażenia w cieście należy najpierw osuszyć, obtoczyć w mące, a później zanurzyć w cieście i smażyć najlepiej w dużej ilości tłuszczu, po czym osączyć na ściereczce. Tak przygotowane kotlety doskonale zachowują soczystość i idealnie nadają się do przygotowania posiłku kategorii fast-food.
Kotlety – panierka
Najczęściej mięsa panieruje się w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej. Jajka można mieszać z przegotowaną wodą, winem lub piwem, a także z mineralną wodą gazowaną. Ostatnio pojawiło się na rynku wiele gotowych panierek, ale radzę spróbować własnych. Dobre rezultaty daje wymieszanie bułki tartej ze startym żółtym serem albo zostąpienie jej posiekanymi orzechami, ziarnem sezamowym, posiekanymi pestkami dyni. Dodatek suszonych lub drobno posiekanych ziół albo mielonych przypraw korzennych znakomicie zmieni smak kotletów, które wspaniale nadadzą się do jakiegoś dania fast-food.
Kotlety – panierowanie
W kulinarnym nazewnictwie rozróżnia się klasyczne panierowanie “po angielsku”, czyli obtaczanie w mące, następnie w roztrzepanym z wodą, pieprzem i solą jajku, a później w bułce tartej, i panierowanie “po miedolańsku”. Polega ono na obfitym posmarowaniu mięsa oliwą lub topionym masłem i obtoczenie w tartym żółtym serze wymieszanym z bułką tartą. Panieruje się tuż przed smażeniem (przyciskając panierkę dłońmi do mięsa), aby panierka nie nasiąkła mięsnymi sokami, gdy wówczas podczas smażenie odstanie od mięsa, a kotlety będa suche. Taki kotlety jest fajny do dania typu fast-food.
Dodaj komentarz